Posty

#1 Od Rina do Katsukiego

Czas: Pierwszy dzień szkoły, przerwa na lunch. Miejsce: Uczelnia ''Auris'', korytarz.  P.o.v.: Autor.  Lato i wakacje dobiegły końca. Teraz przyszedł czas na szkołę, a co z tym idzie - masę obowiązków, zaliczeń, naukę, nieprzespane noce, łzy, stres, a także miłosne intrygi, alkohol, narkotyki i imprezy.  Rin co prawda uwielbiał tą jakże wspaniałą sielankę i wolność od wszelkich obowiązków, lecz mimo to, i tak był podekscytowany nowym rokiem szkolnym. Brakowało mu tych przypałów, ciągłego gnania na przód, prób zespołu, spędzania czasu w klubie muzycznym, a także widzenia setek znajomych bądź nieznajomych twarzy na szkolnych korytarzach. Wkrótce, znów będzie miał okazję tego zasmakować. (...)  I tak oto połowa lekcji minęła w mgnieniu oka, a kolejny, nudny wykład wreszcie dobiegł końca. Dzwonek zabrzmiał w całym budynku, a na korytarzach momentalnie pojawiły się tłumy uczniów, którzy zaczęli wychodzić z sal, by następnie skierować się prosto do swoich szafek, na podwór...

Formularz Katsuki Yoshimura

Obraz
,,Przestań pierdolić. Wygram, bo to robią bohaterzy..." Imię i nazwisko: Katsuki Yoshimura Przezwiska:  Kacchan, Katsuś, Wybuchowiec. W podziemnych, nielegalnych walkach, znany jest jako Explosion. Płeć: Mężczyzna Wiek: 21 Klan: Ród Yoshimura, Yakuza Dakashi Rola w klanie: Przyszły szef Yakuzy, syn teraźniejszego szefa, prawowity dziedzic i jedyny syn Rasa: Najczystszy żywiołak ognia (wg. Katsukiego), Demoniczny Żywiołak Ognia (realnie) Choroby: Astenofobia (strach przed zasłabnięciem lub utratą sił), Nadmierna agresja, Zaburzenie eksplozywne przerywane, Zaburzenia snu, Demonofobia (strach przed demonami),  Autofobia (strach przed byciem samotnym),  PTSD, Zwierzak: Ijime, inaczej złośliwiec, to kotka angorka, która jest wyjątkowo wrednym kotem. Mimo wszystko, kiedy widzi, że Katsuki się źle czuje, kładzie się na nim i ugniata go. Jest bardzo mądra, a widząc jego problemy, od razu przybywa z pomocą. Charakter:   Katsuki to zbiór wszystkich złych cech, ale w swo...

#5 Od Erena do Kagamiego

 Kilka godzin później, Eren i Kagami wciąż grali razem w bilarda, pijąc przy tym jedno piwo po drugim. Śmiali się, żartowali, dokuczali i rozmawiali ze sobą bez końca. Wieczór mijał im wręcz znakomicie i bezproblemowo. Oboje zupełnie zapomnieli o Bożym świecie i skupili się tylko i wyłącznie na swoim towarzystwie, odrzucając przy tym wszelkie inne sprawy i zmartwienia na bok.  Ta chwila, mimo, że z pozoru prosta i zwyczajna, była dla Erena czymś wyjątkowym. Tak samo, jak większość chwil spędzonych z jego nowym przyjacielem. Kagami oprócz tego, że był wobec Erena bardzo miły i wyrozumiały, wydawał się dla brązowowłosego również bardzo czarujący, ciekawy, odpowiedzialny, a także zainteresowany. Zainteresowany nową znajomością i dążący do jej pogłębienia, lecz nie narzucający z góry żadnego tempa i pozwalający Erenowi się na spokojnie ze wszystkim oswoić. Kagami bowiem nie wdrażał się na siłę w jego prywatne sprawy i problemy, gdy Eren czuł się z tym niekomfortowo. Nie kazał mu n...

#4 Od Kagamiego do Erena

Obraz
- Nie! Zostaw mnie! - wrzasnął Kagami, po czym stanął w pozycji obronnej, zasłaniając się rękami. Wielki, bezkształtny cień zaatakował czerwonowłosego. Złapał go za szyję, ściskając tak mocno, że po chwili głowa chłopaka wyleciała w powietrze. Martwe ciało padło na ziemię, a po chwili zaczęło spadać w nicość. Cień wleciał w martwy korpus, powodując, że ciało stało się czarne. Nagle spadło na kolejne podłoże, miało z powrotem głowę, a chłopak podniósł się, ciężko dysząc. Rozejrzał się, a tam zobaczył spaloną trawę, budynki w płomieniach, a na ziemię spadał deszcz ognia. Ciało Kagamiego zaczęło się unosić do góry, a chłopak po chwili stanął w ogniu. Jego ciało przeszło transformację, stał się prawdziwym potworem. Długie nogi i ręce, płonący róg na czole, z ust wylewała mu się lawa, a popękana skóra wypuszczała raz co raz posocze magmy. Po chwili po całym płonącym mieście rozleciał się rozdzierający krzyk, przez który fala płomieni rozniosła się jeszcze dalej, a ziemia pod nim pękła. Z wy...

#3 Od Erena do Kagamiego

Czas: ??? Miejsce: ??? P.o.v.: autor.  Spokój i przerażająca cisza. Ptaki przestały śpiewać, sowy przestały huczeć, koty miauczeć, wilki wyć, a psy szczekać. Wiatr przestał szumieć, deszcz przestał obijać się o okna domów i wieżowców, a zarówno samochody, jak i całe miasto nagle zamarły w miejscu bez życia. W tle słychać było tylko mocne, rytmiczne bicie czyjegoś serca, które rozchodziło się jak echo po cichym, nocnym lesie... i już nigdy nie powróciło. Natomiast oczy potrafiły dostrzec jedynie ciemność. Wszechogarniającą, przytłaczającą nicość i pustkę. "Gdzie ja jestem? Co to za miejsce?" - pomyślał Eren, rozglądając się nerwowo dookoła. -  "Jest tu kto? Czy ktoś mnie słyszy?!'' - zawołał.  Lecz brak odzewu. Odpowiedziała mu jedynie cisza.  Po tym, brązowowłosy odetchnął głęboko i po chwili, zaczął iść przed siebie, co chwila się rozglądając. Szedł tak i szedł bez końca. Kroczył przez otchłanie pustki, słuchając ciszy i muzyki swego serca... Aż nagle, w tle roz...