#8 Od Kagamiego do Erena
- Tak się cieszę, że się przełamaliśmy, oboje. - zaśmiała się różowoskóra dziewczyna, kiedy wróciła z powrotem za bar po podaniu kawy dla klientów. - Miałam zrobić to sama, ale ciągle żyje tym, że miło jest, kiedy to mężczyzna wykazuje zainteresowanie i inicjatywę. - Rozumiem to. - dodał, śmiejąc się i objął ją w pasie, przyciągając do siebie. Dziewczyna położyła dłonie na jego torsie, śmiejąc się. Popatrzyła mu w oczy, zupełnie, jakby była zaczarowana. Czerwonowłosy, pomiział jej bioderko, przez co nogi Ashikko zadrżały z rosnącej przyjemności od dotyku chłopaka. Rozejrzała się, stoliki były wszystkie zajęte i nie potrzebowały póki co pomocy. Złapała dłoń Kagamiego, ciągnąc go do składzika pracowniczego. Czerwonooki w lekkim zdziwieniu poszedł za nią, ale nie opierał się. Obejrzał się w pewności, czy nikt nie wołał kelnera. Wtedy kobieta złapała jego krawat, ciągnąc go do siebie i zamknęła drzwi za nim na kluczyk od środka. Pchnęła go na stolik w pokoju, a potem przylgnęła do jeg...