#10 Od Katsukiego do Rina
Katsuki pamiętał widok Rina, który zalewał się przed nim łzami, był przestraszony. Nigdy go nie widział w takim stanie i wiedział jedno, nigdy więcej nie chciał widzieć go takiego. To było naprawdę bolesne wspomnienie dla blondyna, nie wiedział nawet czy mu wtedy pomógł. Kiedy jednak w szpitalu ujrzał jego uśmiechniętą twarz na jego widok, serce Yoshimury wręcz rozpłynęło się, a on jedyne czego chciał, to go z całej siły wycałować, zabrać do domu i nagrzać go swoim ciałem. Rin po obudzeniu się wyglądał na o wiele bardziej szczęśliwego, widocznie było lepiej. Uszczęśliwiło go to, czuł się, że może jednak te miłe słowa jakie wyszły z jego ust, sprawiły, że czarnowłosy ujrzał w nim cząstkę uczuć, człowieczeństwa, które w nim pozostało. Katsuki wpatrywał się w niebieskie oczy chłopaka, który póki co nie odzywał się do niego. Ciepła dłoń blondyna przejechała po jego policzku, a potem poprawił jego czarne kłaki, które były strasznie skołtunione. Hiyori i jej chłopak widząc, że potrzebow...