Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2020

#3 Od Erena do Kagamiego

Czas: ??? Miejsce: ??? P.o.v.: autor.  Spokój i przerażająca cisza. Ptaki przestały śpiewać, sowy przestały huczeć, koty miauczeć, wilki wyć, a psy szczekać. Wiatr przestał szumieć, deszcz przestał obijać się o okna domów i wieżowców, a zarówno samochody, jak i całe miasto nagle zamarły w miejscu bez życia. W tle słychać było tylko mocne, rytmiczne bicie czyjegoś serca, które rozchodziło się jak echo po cichym, nocnym lesie... i już nigdy nie powróciło. Natomiast oczy potrafiły dostrzec jedynie ciemność. Wszechogarniającą, przytłaczającą nicość i pustkę. "Gdzie ja jestem? Co to za miejsce?" - pomyślał Eren, rozglądając się nerwowo dookoła. -  "Jest tu kto? Czy ktoś mnie słyszy?!'' - zawołał.  Lecz brak odzewu. Odpowiedziała mu jedynie cisza.  Po tym, brązowowłosy odetchnął głęboko i po chwili, zaczął iść przed siebie, co chwila się rozglądając. Szedł tak i szedł bez końca. Kroczył przez otchłanie pustki, słuchając ciszy i muzyki swego serca... Aż nagle, w tle roz...