#2 Od Kagamiego do Erena
- Tak mamo, wiem, mam pilnować ich... - powiedział do telefonu. - Kagami, kochanie, proszę, weź to na poważnie. Altair i Ashild ostatnio coś kombinowali, a Behemoth się uparł jechać z nimi. Pilnuj młodszego brata. - rzekła kobieta. - Mamo, skończ. A2 mają się dobrze, a Behemoth to dorastający chłopak. To, że mieszka ze mną w mieszkaniu, nie znaczy, że go nie pilnuję. Dostaje kary, jak jest nieposłuszny, tak? Obiecał być grzeczny, kiedy pojawi się kolejny współlokator. Nie panikuj, mamo. - dodał jeszcze. - No dobrze Kagami, ufam ci. I pamiętaj, krzycz na Behemotha jak się nie będzie słuchał. Pokaż mu, że teraz ty jesteś tutaj rządzącym, a nie on. - Mamo. - No dobrze, dobrze. Wybacz. Prześlemy wam pieniądze jeszcze w tym tygodniu. Jakby był dodatkowy wydatek, napisz od razu. To, że pracujesz nie znaczy, że rodzice nie pomogą. To co zarabiasz odkładaj, synku. - Mamo! - słychać można było irytację w głosie chłopaka. Rozmowa z matką toczyła się w nieskończoność. Poruszała ciągle ...