Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2021

#3 Od Rina do Katsukiego

Obraz
Czas: Poranek po nocy w klubie. Miejsce: Klub. P.o.v.: Autor.  Po jakże gorącej i niespodziewanej nocy z Katsukim, Rin obudził się tuż obok niego. Po otworzeniu oczu, czarnowłosy zaczął wpatrywać się przez dłuższą chwilę w nieskazitelną, anielską wręcz twarz blondyna, który leżał w jego ramionach, zaledwie milimetry od niego. W jego głowie zaczęły przewijać się obrazy z poprzedniej nocy, którą mimo upojenia alkoholowego, dosyć dobrze pamiętał. Wkrótce po tym jednak, w miarę przypominania sobie minionych wydarzeń, Rin spanikował, a na jego twarzy i uszach pojawił się ogromny rumieniec. Niebieskooki wstał wręcz momentalnie z łóżka, uprzednio zdejmując ręce Katsukiego z siebie, a następnie złapał się za włosy, obserwując dokładnie widok przed sobą - nagiego blondyna, lekko przykrytego kołdrą, a także pościel mokrą wręcz od soków z ich ciał.  Rin: Kurwa. - czarnowłosy szepnął w szoku, obserwując uważnie łóżko i pokój, w którym się znajdowali.  To nie miało się tak skończyć. ...

#2 Od Katsukiego do Rina

Obraz
Klimacik:  https://www.youtube.com/watch?v=xSkvrmbEtRg&ab_channel=AaryanShah  Cały świat wiruje. Alkohol uderza do głowy. Ból ustępuje. A przyjemne ciepło zaczyna wypełniać całe jego wnętrze. Dodatkowo, ten przyjemny dotyk na jego klatce piersiowej. Te delikatne ręce, które gładzą jego skórę. I te słowa, które nieustannie przewijają się przez jego umysł: ''Obiecuję... Że cię z tym nie zostawię.'' Katsuki sam nie wiedział czemu, ale... Te zdanie tak bardzo go uspokajało. Sama świadomość tego, że nie musi już walczyć z tym w pojedynkę i że ma u boku osobę, na której może polegać... Sprawiały, że jego dusza mogła choć na chwilę odetchnąć i nie martwić się tym, co będzie dalej. Czy nie tego właśnie potrzebował? Czy nie tego właśnie pragnął, gdzieś tam, w środku? By móc w końcu... Zrzucić gardę choć na chwilę? Osoba, którą darzył szczerą nienawiścią, teraz go uspokaja. Co za ironia. Ten jebany książę, który pojawił się tak na prawdę znikąd, diametralnie zmienił jego życi...